Wszystkie odcienie koloru fioletowego

Ma 41 odcieni, które kojarzą się z tajemniczością, kreatywnością, luksusem i delikatnością. Fioletowy od czasów starożytnych był kolorem władców i kapłanów, nawiązywał do świata magii i duchowości. Dziś to jedna z ulubionych barw projektantów mody, którzy chętnie wykorzystują drzemiący w niej potencjał.

Psychologia koloru bazuje przede wszystkim na emocjach, które pojawiają się w kontakcie z konkretną barwą i sugeruje, że kolory mogą mieć ogromny wpływ na nasze nastroje, a nawet zachowanie. Z każdym kolorem związane są konkretne pojęcia i emocje, które różnić mogą się w zależności od kulturowego podłoża. Starożytni Egipcjanie oraz Chińczycy wierzyli, że kolory mogą uzdrawiać. Także dziś stosuje się koloroterapię, jako jedną z niekonwencjonalnych metod leczenia. Kolor fioletowy najczęściej określany jest jako tajemniczy, luksusowy, duchowy i fantazyjny. Jasne odcienie tej barwy przywołują skojarzenia z kobiecością, nostalgią i delikatnością. W psychologii koloru fiolet jest barwą, która najsilniej działa na psychikę - wycisza i pomaga uporać się z zaburzeniami nerwowymi. Poleca się ją w sypialni oraz pokojach dziecięcych, a także w tych pomieszczeniach, w których szukamy przede wszystkim spokoju. Kolor fioletowy ułatwia także zasypianie i pozytywnie wpływa na nasze emocje.


Kolor fioletowy: barwa królewska

Przez stulecia fiolet był kolorem zarezerwowanym dla rodów królewskich oraz duchowieństwa. Tylko nieliczni mogli pozwolić sobie na szaty zabarwione fioletowym barwnikiem, najsłynniejszym i najdroższym pośród wszystkich wytwarzanych z roślinności i minerałów. Purpura tyryjska znana była na śródziemnomorskim wybrzeżu Syropalestyny już od połowy II w.p.n.e. Pozyskiwana ze ślimaków pochodzących z rodziny Murex substancja, pod wpływem światła słonecznego ciemniała i zmieniała kolor, przechodząc od żółtego, do lawendowego, a następnie fioletu i purpury. Badania archeologiczne wykazały, że już Minojczycy zamieszkujący Kretę wykorzystywali rozkolce do produkcji tego barwnika, a w XIII w. p.n.e. fenickie miasta Tyr, Sydon i Byblos były ważnymi ośrodkami, w których produkowano purpurę tyryjską.

fot.: Shutterstock

Pozyskiwanie ekstraktu z barwnika skorupiaków było procesem niezwykle pracochłonnym oraz uciążliwym. Doświadczeni barwiarze mogli uzyskać różne odcienie - od niemal czarnego, poprzez czerwień, róż, purpurę, ciemny fiolet, po delikatną lawendę. Pigmentu używano do barwienia szat cesarskich i królewskich, a purpura tyryjska, najbardziej pożądany odcień barwnika, była najbardziej luksusowa na starożytnym rynku. Aby ufarbować 100 g wełny, trzeba było zużyć od jednego do dwóch gramów barwnika. Do uzyskania 1,5 g pigmentu potrzeba było aż 12 tysięcy ślimaków! Na barwione purpurą szaty stać było nielicznych - mogli pozwolić sobie na nie władcy oraz kapłani. W Rzymie odzież barwiona purpurą zarezerwowana była tylko dla cesarza. Każda inna osoba, która miała na sobie szaty w tym kolorze, była skazywana na śmierć za obrazę majestatu. W czasach Cesarstwa Rzymskiego Cesarz Neron wydał edykt całkowicie zabraniający sprzedaży purpury tyryjskiej i ametystowej.

fot.: Shutterstock


Kolor fioletowy: od świata roślin do syntetyku

W XV wieku do Europy trafiło drzewo nikaraguańskie, nazywane również kempeszynem albo drzewem niebieskim. Z drewna można było otrzymać bardzo wiele kolorów - od burgundu, szkarłatu, fioletu po granat, szarość i czerń. Drzewo kempeszowe pochodzi z półwyspu Jukatan, a do Europy zwozili je w czasie podbojów kolonialnych Brytyjczycy, Francuzi oraz Hiszpanie. Purpurowy barwnik pozyskiwano z wewnętrznej części pnia. Można było zastąpić nim bardzo drogi pigment pozyskiwany ze ślimaków, a dodatkowo był on znacznie trwalszy i nie blakł na słońcu. Po dodaniu do drzewa nikaraguańskiego bejcy lub zaprawy ałunowej można było uzyskać barwnik o fioletowej barwie.

W 1856 roku brytyjski chemik William Henry Perkin stworzył pierwszy barwnik syntetyczny, który był tani w produkcji i szybko wyparł z rynku barwniki pozyskiwane naturalnie. Moweina (z francuskiego mauvéine od mauve "malwa; koloru malwy") była barwnikiem o silnie fioletowym kolorze. Czerwonofioletowy kolor bardzo spodobał się francuskiej cesarzowej Eugenii i brytyjskiej królowej Wiktorii, a barwione nim jedwabie i wełny były wykorzystywane na wielką skalę w przemyśle włókienniczym.

Kolor fioletowy: duchowość i kreatywność

Purpura i fiolet często pojawiają się wtedy, gdzie szukamy sensu życia i duchowego spełnienia. To kolor, który inspiruje i wzmacnia zdolności psychiczne. Z perspektywy psychologii koloru, purpura i fiolet sprzyjają harmonii umysłu i emocji, przyczyniając się do równowagi i stabilności psychicznej, spokoju umysłu, związku między światem duchowym i fizycznym, między myślą i aktywnością. Fiolet wspiera również praktykę medytacji. Barwa fioletowa zachęca do kreatywnych poszukiwań, inspiracji oraz oryginalności poprzez artystyczne działania. Tajemniczy i magiczny fiolet przez stulecia inspirował malarzy, poetów, pisarzy oraz muzyków. W latach 60. barwa kojarzona była z buntem i czasem społecznych przemian.

fot.: Shutterstock


Osoby, dla których fiolet jest ulubionym kolorem, są wrażliwe, empatyczne, wpierające i myślące o innych. To ludzie, do których często przychodzi się po pomoc oraz motywację. To osoby łagodne i spokojne, ale bardzo charyzmatyczne. Często są introwertykami i mogą być odbierane jako nieśmiałe. To idealiści z wielką wyobraźnią, zainteresowani rozwojem duchowym.

Kolor fioletowy w modzie

Barwa fioletowa ma 41 odcieni i każda z nich stanowi wielką inspirację dla projektantów. W 2018 roku amerykański Instytut Pantone, który zajmuje się prognozowaniem trendów, wybrał Ultra Violet najmodniejszą barwą roku. Wskazywano przede wszystkim na jej powiązania z kreatywnością, oryginalnością i wizjonerskim podejściem do wszystkich dziedzin życia. Ważny był również aspekt związany z duchowością oraz spirytualizmem.

Kolor fioletowy zagościł także w kolekcjach na nadchodzący sezon jesień-zima 2019. Lawenda, ametyst, purpura i wrzos zachwycały na pokazach Missoni, Kate Spade, Sally LaPointe oraz Christiana Wijnants. Królewska purpura tyryjska, która idealnie sprawdza się na szlachetnych i błyszczących tkaninach wieczorowych, obecna była w projektach Rolanda Moureta, Marca Jacobsa i Cushnie.

fot.: Shutterstock

Fiolet to odważny kolor, który lubi kreatywne podejście. Świetnie wygląda w towarzystwie szmaragdowej zieleni, ognistego oranżu oraz mocnej fuksji. W kompozycji z bielą nabiera większej delikatności, a z czernią bardziej klasycznego charakteru.

Moda na krowie łaty

Odważny i zabawny wzór idealny dla kobiet, które lubią bawić się modą i eksperymentować ze swoim wizerunkiem. W tym sezonie lamparcie cętki i tygrysie paski zamieniamy na krowią sierść!

Topowi projektanci przenoszą nas w klimat Dzikiego Zachodu. Na wybiegach królują kurtki z frędzlami, kapelusze z szerokim rondem, dżins oraz sukienki w rustykalnym stylu, w których mogłyby występować bohaterki serialu "Domek na prerii". Na Instagramie pod hashtagiem "gannigirls" dziewczyny na całym świecie fotografują się w zwiewnych, koronkowych sukienkach i klasycznych kowbojkach. Modne są wszystkie odcienie brązu: ciemna czekolada, tofii, piaskowy beż. Wraz z rosnącą popularnością stylu modern western, na wybiegach pojawia się nowy, nieoczywisty wzór.

Na początku ubiegłego roku agencja WGSN, zajmująca się analizą i prognozowaniem trendów, zapowiedziała, że krowie łaty staną się jednym z najpopularniejszych zwierzęcych nadruków 2019 roku. Do tej pory modna były przede wszystkim egzotyka: lamparcie cętki, paski tygrysa i zebry oraz łuski aligatora. Teraz na topie są amerykańskie prerie i pasące się na nich stada łaciatych krów.

Fot.: Mako


Krowie łaty: najmodniejszy wzór 2019 roku

We wrześniu 2018 roku Ricardo Tisci, dyrektor kreatywny brytyjskiej marki Burberry, pokazuje w swojej kolekcji na sezon wiosna-lato 2019 spódnice mini w krowie łatki oraz prosty T-shirt z napisem "Cow", a Diane von Furstenberg proponuje lekki płaszcz z tkaniny imitującej krowią sierść. Ubraniami i dodatkami z krowimi łatkami zaczynają interesować się celebrytki, gwiazdy i influencerki. Kylie Jenner, której profil na Instagramie śledzi ponad 142 miliony obserwatorów, w styczniu wrzuca zdjęcie, na którym pozuje w skąpym kostiumie kąpielowym w krowie łatki. W tym samym czasie Meghan Markle na jednym z oficjalnych spotkań, pojawia się w dopasowanej sukience, beżowym płaszczu od Oscara de la Renta i szpilkach Gianvito Rossi. I to właśnie buty przyciągają największą uwagę - czubki, pięta i obcas ozdabia motyw krowiej sierści. Victoria Beckham pokazuje kolekcję pre-fall 2019: są tam koszule i długie spódnice ze zwiewnych tkanin w krowie łatki.

Fot.: Victoria Beckham Mango


Ubrania oraz dodatki ozdobione wzorem krowiej sierści zaczynają pojawiać się w ofercie popularnych marek odzieżowych. Sieciówka Mango już na początku roku przygotowuje lookbook, w którym uwagę zwracają koszule i spódnice mini w krowie łaty, a ZARA proponuje swoim klientkom płaszcze, sukienki oraz dodatki z najmodniejszym wzorem sezonu. Amerykańska marka Valfré w kolekcji "What Would Dolly Do?" zachęca do modowych eksperymentów - krowie łaty pojawiają się na koszulach w kowbojskim stylu, sukienkach mini, beretach, a nawet na oprawkach okularów.

Krowi wzór nie traktuje siebie zbyt poważnie i jest czymś świeżym na tle znanych zwierzęcych nadruków, które pojawiają się w każdym sezonie. Jest odważny, ale nieprzesadzony, dlatego będzie doskonałym rozwiązaniem dla wszystkich kobiet, które chcą wypróbować ten trend, ale nie są gotowe na pełną stylizację w klimacie Dzikiego Zachodu
- przekonują projektanci marki Valfré.

Fot.: IMAXtree


Krowia sierść inspiruje również polskich projektantów. W kolekcji na sezon wiosna-lato 2019 marka Mako pokazuje kowbojki w krowie łaty, buty stają się sprzedażowym hitem i są rozchwytywane przez klientki na całym świecie.

Manicure z krowimi łatkami

Krowie łaty trafiają także na paznokcie. Znów za sprawą instagramowych influencerek i młodych gwiazdek, które kreują trendy na nietypowy manicure. Ariana Grande i Kendal Jenner pokazują na zdjęciach paznokcie ozdobione brązowymi ciapkami. Instagram szybko podchwytuje trend i zaczyna pojawiać się mnóstwo pomysłów na manicure oznaczonych hashtagiem "cownails".

Czy krowie łatki zostaną z nami na dłużej? Nawet jeśli to chwilowy trend, warto dla zabawy skusić się na spódniczkę, torebkę albo inny dodatek ozdobiony tym zabawnym wzorem.

Fot.: Coach